żagle,żeglarstwo,szkolenia,wspomnienia

rejsy,tawerna,zagle,żaglach

zeglarstwo,szanty,informacje.

żeglarstwo jako moja pasja - żeglarstwo jako hobby

Zapraszamy do galerii oraz tapet

A na mroźne wieczory, zapraszamy do czytania ciekawych książek.

żeglarstwo sposobem na życie

Obejżyj tapety, na których żagle ukazują to, czym dla mnie jest żeglarstwo - sposobem na życie. Odwiedź naszą tawerne i naciesz swoje ucho historiami, nie z tego świata :). Przeczytaj wspomnienia opisujące nasze rejsy. Ujżyj w myślach widoki pięknych mazur. Wszytsko znajdziesz na tej stronie - żeglarstwo, zeglarstwo, tawerna, widoki, zagle, żagle, wspomnienia.
0.68152500 1280607894
 

/ Tawerna / Jolly roger

 

JOLLY ROGER

„Jolly Roger” - co w tłumaczeniu z angielskiego znaczy: „Piękny” lub „Wesoły Roger”. Flagę tego rodzaju podnosiły w okresie drugiej wojny światowej alianckie okręty podwodne - w tym także polskie - ale tylko przy powrocie z akcji bojowej uwieńczonej sukcesem w postaci zatopionych jednostek nieprzyjacielskich. ”Jolly Roger” był przedmiotem dumy marynarzy z okrętów podwodnych, a u innych marynarzy budził uznanie i szacunek.

Komandor Bolesław Romanowski tak opisuje wejście ORP „Dzik” do brytyjskiego portu w Płymouth po rocznym działaniu bojowym (od 5 marca 1943 roku do 8 kwietnia 1944 roku) na Morzu Śródziemnym: ”Wejście do Płymouth było niemal uroczyste. Na redzie i w porcie liczne okręty brytyjskie, amerykańskie i francuskie. Znów czapki leciały w górę, a okrzyki „hurrey!” wstrząsnęły powietrzem. Powodem tego był nasz „Jolly Roger”, na którym 19 naszywek świadczyło o osiągniętych sukcesach. Na nabrzeżu, do którego mieliśmy się cumować, stał dwuszereg polskich marynarzy. Komendant Morski Południe komandor Zajączkowski ze swymi oficerami i załogą, witał wracający z pola walki okręt”.

 Aliancka flaga „Jolly Roger” była koloru czarnego, kształtu niemal prostokątnego, z piszczelami i trupią czaszką jako głównym, elementem jej rysunku. Ponadto znajdowały się na płachcie tej flagi inne symbole. I tak: kreska biała oznaczała storpedowany statek handlowy nieprzyjaciela, kreska czerwona - storpedowany okręt wojenny, skrzyżowane szable - przeprowadzony abordaż, sztylet - znak przeprowadzenia tajnej misji itp. W prawym rogu umieszczano nazwę okrętu. ”Jolly Roger” zawieszano tuż pod znakiem dowódcy okrętu na maszcie wysuwanym z kiosku okrętu podwodnego.

Rodowód flagi „Jolly Roger” nie jest zbyt chwalebny. Tą nazwą określa się po prostu flagę piracką. A wszystko zaczęło się w XVIII stuleciu. Otóż, gdy w 1713 roku zawarty został w Utrechcie (Holandia) układ pokojowy kładący kres długotrwałym wojnom toczonym pomiędzy największymi ówczesnymi europejskimi potęgami morskimi, znaczna rzesza zawodowych korsarzy (kaprów) nagle pozbawiona została prawa pływania pod flagami państw, które z ich usług dotąd szeroko korzystały. (Wielu kaprów zapisało się chlubnie w walkach na rzecz własnego narodu, czego przykładem chociażby działalność polskich „strażników morza''). Przestała działać również z tą chwilą ochrona prawna roztaczana nad załogami tych okrętów. Wyjęci spod prawa korsarze, ludzie nawykli do awanturniczego życia, do grabieży, wciągnęli więc na maszty flagi pirackie. Prowadzili oni wojnę - jak to wiemy z literatury - z wszystkimi na morzu. ”Jolly Roger” przedstawiał z reguły trupią czaszkę z piszczelami bądź cały szkielet, przy czym rysunek ów wykonany był białą farbą na czarnym tle.

Czasem na płachcie flagi umieszczano i inne symbole. Na przykład na fladze z 1746 roku widnieje ramię z mieczem (podobne do tego, jakie mieli w swej banderze polscy kaprowie) obok trupiej główki i jeszcze jakiegoś, bliżej nie określonego znaku, jakby ptaka (herb herszta? - takie też bywały).

Jednymi z pierwszych sławnych rozbójników morskich, którzy podnieśli na statkach „Wesołego Rogera” byli: Anglik kapitan Teach, zwany „Czarną Brodą” oraz były oficer brytyjskiej Royal Navy - kapitan Edward England.

Pirackie metody zastosowane w walce na morzu przez załogi hitlerowskich U-bootów skłoniły Brytyjczyków oraz niektórych ich sprzymierzeńców do odpowiedzenia wrogowi w sposób podobny. W taki oto sposób „Jolly Roger” znowu pojawił się na masztach okrętów - w dniach drugiej wojny światowej. Fakt ten miał już jednak nieco inną wymowę.