O żeglarstwie
| Przed Wami | - niezależnie od wieku - nowy rozdział życia. | |
| Oczywiście | - o ile polubicie żeglarstwo, - o ile zrozumiecie żeglarstwo, - o ile zaakceptujecie żeglarstwo, |
|
| które jest | - sportem o randze życia, - życiem o randze sportu, - sztuką, - miernikiem stosunku do życia, |
|
| - miernikiem i wskaźnikiem | poczucia odpowiedzialności poczucia obowiązku poczucia godności |
|
| i - co bardzo ważne - | poczucia humoru. | |
Czytaliście już zapewne o "walce z żywiołem" - a raczej, trzeba by rzec, o walce z żywiołami. Bo to wiatr i woda.
Ale to nie jest prawda. Bo:
- żywioły są tak bardzo potężne, że walczyć z nimi żeglarzowi na jachcie raczej trudno;
- walczy się z kimś, kto walczy: żywioły z nami nie walczą; one - woda i wiatr - mają swoje sprawy, regulowane prawami natury. Te sprawy są często kontrowersyjne, bywają w swym obrazie, widzianym przez żeglarza, bardzo gwałtowne;
- żywioły nie walczą z przedmiotami - żywymi czy martwymi - na wodzie czy w wodzie, bo przedmioty te dla nich nie istnieją; nie zostały tam, do wspólnej zabawy, rozmowy czy dyskusji - zaproszone. Nie są zauważone.
A więc czy jest walka? Z sobą samym. Z wlasnym strachem; z własnymi siłami fizycznymi i własną wytrzymałością; z przystosowaniem możliwości swego działania do - czasem - przerażających żeglarza poczynań wody i wiatru.
Wyobraźnia, to element wielce na jachcie potrzebny. Ale może nawet jeszcze bardziej przed żeglowaniem. Chodzi o wymyślenie różnych sytuacji, a następnie wymyślenie ich rozwiązań. Im dłużej się żegluje, tym więcej jest przyczyn do rozważania na ten temat. Kiedy w czasie żeglowania zdarza się rzeczywiście jakaś założona przed tem w wyobraźni i tamże rozwiązana sytuacja - mamy to rozwiązanie jak znalazł. I to rozwiązanie logiczne, bo przemyślane i uzasadnione.
Stefan Wysocki